Tytus Romek i A'tomek w Bitwie grunwaldzkiej 1410 roku

Ilość:
+ 1 -
Twoja cena:

28,99 zł

38,00 zł

Oszczędzasz:  9,01 zł (24%)

Dostawa: 1 dzień roboczy + wysyłka
Przesyłka na adres
Click & Collect
dostawa
do sklepu SMYK
Odbiór
w paczkomacie
*Wymagane
Adres e-mail znajomego *:
Wiadomość *:
Imię odbiorcy*:
Opis
Średniowieczny sposób walki opierał się głównie na sile mięśni rycerza, mniej na jego rozumie. Ale nie dotyczyło to Tytusa. Unikał starcia, rozstawiając rozmaite przemyślne, czasem psikuśne, ale niepowodujące rozlewu krwi pułapki. Najsłynniejszą pokazujemy obok - to Prusakolep. Pułapka na karaluchy z czasów PRL-u. Małe pudełeczko zaopatrzone w otwór, z dziegciomiodem wewnątrz... tyle że teraz powiększone do rozmiarów człowieka. Skąd Papcio wziął ten pomysł? Otóż w roku 1974 leżał w Szpitalu Praskim po operacji wydłubywania polipów z zatok szczękowych. Naszpikowany streptomcyną Papcio, po to by antybiotyk nie zniszczył doszczętnie jego flory bakteryjnej, musiał dla ochrony pić zsiadłe mleko, albowiem nie było w tamtych czasach gotowych preparatów osłonowych. Papcio wstaje w nocy, żeby obowiązkowo wychlipać mleczko, a tu na obrzeżu kubka wianuszek wesołych prusaków, ćpających biały kożuszek. W latach osiemdziesiątych, kiedy przyszła "odwilż" na inicjatywę prywatną jakiś biznesmen wyprodukował pułapki z apetyczną pacią o nazwie Prusakolep. Uwolnił na wieki szpitale, szkoły i komitety partii od karaczanów.
Szczegóły
SKU:
5803051
Ilość stron:
80
Oprawa:
twarda
Autor:
Henryk Jerzy Chmielewski
Producent:
Prószyński Media
Rok wydania:
2011
Przedział wiekowy:
Koszty i warunki dostawy

Program SMYK & Spółka

Okazje cenowe