Na początku ciąży korzystałam z rad, a teraz jestem już w 24 tc i wszystko jest w porządku. Malutka jest zdrowa, wzrost odpowiada wiekowi ciąży i wszystkie parametry ma w porządku.
Jednak trapi mnie jeden problem, w każdym badaniu moczu wychodzi mi spora ilość bakterii, mój gin powiedział, że mam dużo pić i się nie przejmować, bo w ciąży takie historie bakteryjne w moczu nie świadczą o chorobie, np nerek. Fakt - nigdy z nerkami problemu nie miałam, teraz też nic mnie nie boli, nie szczypie, nie mam problemów z trzymaniem moczu (przesypiam całe noce), a tu ciągle obecność bakterii. Siostra jest farmaceutką i poleciła mi "Żurawinę 5000 plus forte", zapewniając, że to sama natura i nie zaszkodzi a wręcz pomoże. Jednak zaglądając do internetu znalazłam informacje o tym leku i jest, że kobiety w ciąży i karmiące mogą go przyjmować tylko po konsultacji z lekarzem. Dlaczego - skoro żurawina jest tak zalecana, nawet kobietom w ciąży, przecież to jest naturalny suplement + wit C. Od 12 tc biorę codziennie Feminatal N. We wtorek idę na badanie krwi i moczu oraz test z glukozą... nie wiem czy brać tą żurawinę czy nie? Do mojego lek idę 16 marca dopiero. Bardzo proszę o pomoc i radę.
Pozdrawiam Ania z małą Lidzią pod serduszkiem :)
