Mam pytanie do kogoś bardziej doświadczonego, nie mogę znaleźć takowej informacji nigdzie:
Otóż - przez trzy poprzednie cykle mierzyłam temperaturę termometrem rtęciowym - zawsze dopochwowo. Temperatura nigdy nie była niższa niż 37,4-5, aż do kilkunastu godzin przed miesiączką. Zawsze spadała wtedy o 2-3 kreseczki, zawsze bez wyjątku od trzech cykli.
Teraz - w czwartym cyklu odpuściłam sobie mierzenie temperatury, ale podkusiłam się wczoraj i byłam "lekko" zdziwiona. Temperatura 37.00 !!! tym samym termometrem. Dziś 36.85 (kreseczka między 8-9)
Czy to możliwe że w tym cyklu temperatura jest o 5 kresek, pół stopnia NIŻSZA niż przez poprzednie trzy miesiące??? Czy mogę mieć nadzieję że trafiłam wczoraj na spadek implantacyjny?
Mam 25 dniowe cykle. Dziś jest 5 dzień po owulacji - sprawdzanej testami owulacyjnymi (7-8 dzień po pozytywnym teście)
Będę przeogromnie wdzięczna za odpowiedź.
I dodatkowe pytanie - czy zawsze podczas ciąży kobiety odczuwają tkliwość piersi? Może głupie pytanie, ale ja zupełnie nie pamiętam jak to było podczas pierwszej ciąży... nie pamiętam żebym miała tkliwe piersi na początku - chyba dopiero w ostatnim trymestrze, ale już nie pamiętam... Doszukuję się każdego objawu - jak każda pragnąca ujrzeć dwie kreseczki, ale brak tkliwości piersi trochę tłumi mój zapał.
Proszę - dajcie znać.
Może Pali Likas się wypowie jako doradca laktacyjny - jak to jest z tą tkliwością piersi? Może nie wystąpić?
Chociaż bardziej nurtuje mnie odpowiedź na pierwsze pytanie - będę przeogromnie wdzięczna za wyczerpującą odpowiedź.
