05 marca 2009
Witam serdecznie
Rodziłam w styczniu w szpitalu kolejowym w Katowicach ; położne są bardzo miłe...lekarze również...i wszystko byłoby super...gdyby nie wyszła kwestia powikłań po porodzie...i w tym miejscu zaczynają się schody...bo bycie miłym na niewiele się zda jeśli brak konkretnego działania ...dobrych fachowców poznajesz w sytuacjach kryzysowych a nie jak wszystko gładko idzie...wypisano mnie i dziecko w stanie -jak stwierdzono-b.dobrym...po tygodniu trafiłam ponownie do szpitala...zapomniano o fragmencie łożyska...po abrazji mam naderwaną macicę zniszczoną pochwę i wystąpiła jeszcze kwestia nie trzymania moczu...dziecko ma wodniaki jąder o których pani pediatra nie raczyła mnie poinformować...wybierając ten szpital sugerowałam się pozytywnymi wypowiedziami na forach...widać nie jest tak różowo...teraz sporo czasu wysiłku i pieniędzy będzie mnie kosztował powrót do zdrowia...w szpitalu nie wykonano mi żadnego USG nie sprawdzono ani razu po porodzie krocza...na uwagi z mojej strony że czuje się źle i słabo krwawię odpowiedzią było: jest Pani po porodzie ma prawo boleć...może być słabe krwawienie-widać taka Pani uroda...jeśli kiedykolwiek jeszcze zdecyduję się na urodzenie dziecka wolę dokonać tego w obecności Szamana ...niż w w/w szpitalu...ale wybór i tak należy do Was...życzę wszystkim przyszłym Mamom szczęśliwego rozwiązania
Rodziłam w styczniu w szpitalu kolejowym w Katowicach ; położne są bardzo miłe...lekarze również...i wszystko byłoby super...gdyby nie wyszła kwestia powikłań po porodzie...i w tym miejscu zaczynają się schody...bo bycie miłym na niewiele się zda jeśli brak konkretnego działania ...dobrych fachowców poznajesz w sytuacjach kryzysowych a nie jak wszystko gładko idzie...wypisano mnie i dziecko w stanie -jak stwierdzono-b.dobrym...po tygodniu trafiłam ponownie do szpitala...zapomniano o fragmencie łożyska...po abrazji mam naderwaną macicę zniszczoną pochwę i wystąpiła jeszcze kwestia nie trzymania moczu...dziecko ma wodniaki jąder o których pani pediatra nie raczyła mnie poinformować...wybierając ten szpital sugerowałam się pozytywnymi wypowiedziami na forach...widać nie jest tak różowo...teraz sporo czasu wysiłku i pieniędzy będzie mnie kosztował powrót do zdrowia...w szpitalu nie wykonano mi żadnego USG nie sprawdzono ani razu po porodzie krocza...na uwagi z mojej strony że czuje się źle i słabo krwawię odpowiedzią było: jest Pani po porodzie ma prawo boleć...może być słabe krwawienie-widać taka Pani uroda...jeśli kiedykolwiek jeszcze zdecyduję się na urodzenie dziecka wolę dokonać tego w obecności Szamana ...niż w w/w szpitalu...ale wybór i tak należy do Was...życzę wszystkim przyszłym Mamom szczęśliwego rozwiązania
