Samodzielna mama 11 tematów 133 wpisów
Wątek: rozwód a dzieci
Odpowiedzi: (8)
Coraz wiecej par się rozstaje, ject coraz więcej samotnych matek. A co z dziećmi? Największym dramatem jest dla nich to, kiedy rodzice nie potrafią zostawić za sobą żalu i nieniawiści i pozostają wrogami. Dzieci muszą wówczas opowiedzieć się po czyjejś stronie, a to rodzi problemy emocjonalne. Czy macie doświadczenia związane z rozstaniem z partnerem? Jak "przeżyły" to wasze pociechy?
Zgłoś |
Poleć znajomemu |Powiadamiaj mnie
|Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Sytuacja gdy dzieci muszą opowiedzieć się po czyjejś stronie jest bardzo niekorzystna, ponieważ każde dziecko kocha i mamę i tatę, dlatego nie powinniśmy stawiać ich w sytuacji wyboru.
Bo przecież rozwodzą się rodzice nie dzieci, tylko niekiedy w emocjach jakie towarzyszą rozstaniu zapominamy o tym!
Jak myślicie w jaki sposób powiedzieć dziecku o tym, że rodzice się rozwodzą, bo przecież nie możemy udawać że nic się nie zmieniło? Agnieszka Gotkiewicz pedagog, psycholog Ośrodek Interwencji Kryzysowej
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
jestem dorosla kobieta spodziewajaca sie narodzin wasnego dzicka, a ktura rozwod rodzicow przezyla w wieku lat 12. pamietam, ze rodzice robili wszystko dla mnie i mojeg brata zeby nam to ulatwic. ale zlosc i wsciekloc w nas pozostala na dlogie lata. nie ma dobrego sposobu, by powiedziec o rozwodzie dzieciom. wiele zalezy od tego, jakie wczesniej panowaly relacie w rodzinie. gdy to wszystko sie dzialo ja stalam jak slup soli, nie rozumieja absolutnie niczego!!! jedyne, co sobie wtedy obiecala to to, ze sama nigdy rozwodu nie zafunduje wlasnemu dziecku.
dzis czekam na mojego malucha. z jego tata nie mamy slubu. w njiczym nam to nie przeszkadza, nie czujemy, ze musimy robic to dla jego dobra. a jesli przyjdzie nam sie rozstac oszczedzimy mu przez to bulu ciagania sie po sadah! wiem, ze wspomnienie rozwodu rodzicuw troche przygaslo, a moje postanowienie lekko sie zmienil, ale wiem, ze tak chyba bedzie lepiej dla mnie, taty i naszego dziecka. nie wiem czy tak jest lepiej, ale nie chce, powtazac bledow moich rodzicow.
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Tak jestem po rozwodzie jakiś rok, a mąż odszedł od nas 3 lata temu, masz racje jest mnóstwo konsekwencji takiej decyzji jednak można pomóc sobie i dziecku ją przetwać. Najważniejsze to uświadomić sobie co jest dla mnie najważniejsze i potem konsekwentnie trzymać się tego. Dla mnie najważniejsze stało się dziecko i dla jego taty też on był ważny wieć postawiłam na to i naprwdę są efekty. Dziecko musi wiedzieć, że rodziece go kochają, musi być tego pewne wtedy można wiele zdziałać.
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Mam 28 lat, jestem mamą 2letniej Emilki. Z mężem mamy ślub cywilny, kochamy się i mam nadzieję, że nigdy nie będę zmuszona szukania odpowiedniej formy przekazu dotyczącego naszego rozwodu- bo uważam że takowy nie istnieje.
Moi rodzice rozstali się 17 lat temu. Rozwód trwał ponad 2lata. To było najgorszych 28 miesięcy w moim życiu. Bardzo się kochali, tworzyli idealną pare, nikt nie spodziewał się ze kiedykolwiek się rozstaną. Pproblemy zaczęły pojawiać się stopniowo, najpierw kryzys finansowy, potem stres związany z budową domu, coraz częściej Se kłócili. Wreszcie Tata poznał inną kobiete i wszystko doszczętnie runęło. W gruncie rzeczy cieszyłam się z ich roztania. Ciągłe awantury były nie do zniesienia. Gdyby umieli jak ludzie powiedzieć to koniec- myślę że ta sytuacja nie wywarłaby na mnie większego wpływu, ale to co się dzialo w tym okresie nie jest do opisania.Teoretycznie dla mojego dobra odwlekali rozwód, godzili się i znowu klócili-koszmar!
Wydaje mi się ze większość ludzi żyje w mylnym przekonaniu ze dla dziecka lepiej na siłę ciągnąć związek. Że rozbita rodzina jest synonimem największej tragedii w życiu, że rozwód wypacza psychikę,że ma ogromny wpływ na dorosłe Zycie dziecka itd. Otóż ja, bazując na własnych doświadczeniach chciałabym wyprowadzić z błędu wszystkich tych którzy tak myślą, Bowiem nie ma nic gorszego jak brak konsekwencj, cierpienie mamy, taty, ciągle awantury i brak stabilizacji. To że rodzice się rozstają nie jest dramatem, ale to że nie potrafią zachować się jak odpowiedzialni, dorośli ludzie i co najgorsze nie mają wobec siebie szacunku, niszcza się nawzajem i upokarzają- jest ogromnym ciężarem dla dziecka.
Niewątpliwie przez finał tego związku ja w tej chwili mam spaczone spojrzenie na życie, ale napewno nie przez sam rozwod- to najlepsza rzecz jaka mogla się w tym wypadku zdarzyć.
Najsmutniejsze jest to, że moi rodzice do dziś ze sobą nie rozmawiają, mijając się na ulicy udaja obcych ludzi tzn. jedna ze stron uparcie tkwi w tym chorym układzie emocjonalnym przez co kontakt nie jest możliwy.
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Witam! Napisała Pani o koszmarze sytuacji okołorozwodowej, czyli klimatu panującego przed rozwodem. Pisze Pani, że nie sam rozwód był najgorszy, a wręcz w tej sytuacji był rozwiązaniem. Z maila wynika, że miała Pani wtedy 11 lat. To kolejna sytuacja- kiedy rodzice, skoncentrowani na swoim żalu, złości manipulują dzieckiem i próbują zniechęcić dziecko do taty, mamy. Dzieci czują się wtedy rozdarte emocjonalnie i bezradne. Beata Ciejka terapeuta Fundacji dzieci Niczyje
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Witam, ostatnio nie najlepiej układa nam sie z mężem mamy 4 i 7 letnie dziewczynki, mąż dużo pracuje, często nie ma go w domu, zastanawaim sie czy to nie ma jakiegos zlego wplywu na ich wychowanie?
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Witaj tamaro, na pewno to ,że Twojego męża nie ma często w domu a tym samym , dzieci rzadko go widują powoduje ,że ma maly wkład w ich wychowanie, a jak dziewczynki na ta całą sytuację reagują?

Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Witam.
Żeby zwiększyć udział zapracowanego taty w wychowaniu dzieci warto zachęcać go do zajmowania się pociechami w weekendy. To dobry czas na naukę jazdy na rowerze, rolkach, grę w piłkę czy zwykłe pójście na lody.
Dobrze gdyby w zabieganym dniu znalazło się miejsce na wspólną rodzinną kolację lub wspólne obejrzenie dobranocki - dzieci uwielbiają takie tradycje.
Pozdrawiam. Monika Gwiazdowska
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick