Samodzielna mama 11 tematów 133 wpisów
Wątek: potrzebuje kontaktu z ludźmi
Odpowiedzi: (8)
witam
jestem w 6 miesiącu ciąży (od tygodnia dopiero nie jeste zagrożona) mam 5 letnie dziecko i koniec małżeństwa.
Mó maz się na wszystko wypioł - on chce uroków życia, kobiet, wolności...
czy znacie jakieś czaty gdzie można sobie pogadać, pożalić się?
chodziłam do psychologa, bo w pewnym momencie sytuacja mnie przerosła, ale nie podjęto sie pomocy, ze względu na ciążę bardzo wysokiego ryzyka a same pogaduszki nic mi nie dały
czuję sie bardzo samotna
dodam ze nie pracuję :(
pomózcie
Zgłoś |
Poleć znajomemu |Powiadamiaj mnie
|Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 

Witam Panią bardzo serdecznie!

Tutaj też może Pani pisać.Szczerze Panią do tego zachęcam. Na tym forum poruszane są także osobiste wątki. Rodzice dzielą się tutaj swoimi bardzo trudnymi doświadczeniami. Ciesze się, że Pani napisała właśnie do nas. To dobrze, że szuka Pani kontaktu z innymi ludźmi. To może dodać Pani otuchy, wiary w to, że mimo tej aktualnej trudnej sytuacji nadejdą lepsze dni.Pozdrawiam serdecznie i czekam na Pani posty. Beata Ciejka psychoterapeuta Fundacja Dzieci Niczyje
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Witam! Sytuacja, w której Pani się znalazła jest niewątpliwie trudna. Niestety nie znam czatów, które mogłabym Pani podpowiedzieć. Natomiast wiem, że potrzebuje Pani wsparcia i bezpośrednich relacji z ludźmi, a nie relacji wirtualnych. Zachęcałabym do nawiązania kontaktu kobietami, które również oczekują dzieci - może Szkoła Rodzenia - często jest to miejsce gdzie można nawiązać takie relacje. Uważam, iż stały kontakt z psychologiem w tych okolicznościach również jest bardzo wskazany, oczywiście nie jako terapia wglądowa ale przede wszystkim wsparcie w trudnej sytuacji i pomoc w przygotowaniu się do szeregu zmian, które Panią czekają. Pozdrawiam bardzo ciepło
Agnieszka Gotkiewicz pedagog, psycholog
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Byłam w podobnej sytuacji... Chociaż ja przynajmniej nie byłam w ciąży.
Moj starszy synek miał 4lata, coreczka roczek, wtedy mój mąż stwierdził że takie życie nie jest dla niego. Właściwie z dnia na dzień postanowił odejść. nie wiedział na początku co mam robić. Popadłam w depresje...Również nie miałam pracy, znajomi powyjeżdżali- najbliższe przyjaciółki miały własne życie, własne problemy, a ja siedziałam w *** po uszy-bezrobotna, samotna z dwoma maluchami na wychowaniu. Bardzo pomogła mi mama. Gdyby nie ona, to podejżewam że juz by mnie nie było. Znalazłąm prace, zaczęłam drugi kierunek studiów, poznałam nowych ludzi, w tym mojego miśka:) Nie załamuj się!Nie możesz- pomyśl o dzieciach. Nie pproponuje pracy, bo jesteś w ciąży, więc to nie ma sensu, ale pomyśl o jakimś kursie np językowym. Obróć ta sytuacje tak, żebyś mogła dostrzec w niej plusy.Możesz się teraz uczyć, mieć czas dla siebie- tam zawsze poznasz ludzi. Trzymam mocno kciuki i pozdrawiam.
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 

Taiskierko! Co u Pani słychać? Jak się Pani czuje? Dostała Pani wspaniałego posta od mamy, która była w podobnej sytuacji. To jest dowód na to, że nawet trudna sytuacja, jaka spotkała Panią jest przejściowa i na pewno poradzi sobie z nią Pani, choć wiem jak teraz jest Pani trudno i jak trudno o optymizm... Musi Pani od czegos zacząć, na początek proponuje Pani skoncetrowanie się na tym co może Pani zrobić, na co może mieć Pani wpływ, kogo może Pani poprosić o wsparcie, pomoc. Koncetracja na trudnościach danej sytuacji zawsze odbiera możliwości działania.Aby "zajrzeć do przyszłości" zachęcam Panią do planowania nawet najdrobniejszych rzeczy. Czekam na Pani posty. Pozdrawiam Panią bardzo serdecznie.psychoterapeuta Beata Ciejka
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
witam
niestety nic nie jest proste
niby jesteśmy dalej małżeństwem
od miesiąca pracuję

nie układa mi się z mężem
nie szanujemy się, nie lubimy
to chyba tyle co do nas...

ale moja córeczka żyła tylko miesiąc
29 lutego chowałam własne dziecko
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Witam!
Taiskierko, bardzo Pani współczuję... Nie będę doradzać w sprawie Pani małżeństwa, bo nie potrafię znaleźć tu mądrej rady. Pamiętam, że ma Pani starsze dziecko, teraz też pracę. To ważne, pozytywne strony w Pani życiu. Ten rok niedługo już się skończy. Życzę, aby ten następny przyniósł Pani wiele dobra. Pozdrawiam serdecznie! Dorota Goszczyńska, lekarz rodzinny
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Mam znajomą, która ma jest juz po 40stce, jest bardzo samotna, do tego wszystkiego ma olbrzymie kompleksy na swoim punkcie - jakis czas temu robila operacje zmniejszenia zoladka - o maly wlos nie skonczyloby sie to dla niej tragicznie - teraz mysli o dziecku, chcialabym jej jakos pomoc...wesprzec...ale nie bardzo wiem jak...
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Przede wszystkim to chyba Twoja znajoma potrzebuje dużo uwagi, i zrozumienia, ciepła. Czy ona korzysta z opieki psychologa?
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick