Babskie sprawy 36 tematów 316 wpisów
Wątek: pomóżcie...
Odpowiedzi: (22)
witam was
nie wiem, czy rozumiecie, ale przychodzi czasem w zyciu taki moment, ze ma sie jakis straszny problem i kompletnie nikogo, z kim można by o tym porozmawiac… ja tak wlasnie mam teraz i powiem wam, ze straszliwie mnie to przeraza. czuje się tak zuepnie, kompletnie samotna. tak się nawet zastanawiam, czy ta samotnosc nie jest nawet gorsza od tego, co mi się przytrafilo :(
czytalam na waszym forum, ze wiecie o tym temacie bardzo wiele… moze ktos tu będzie w stanie postawic mnie na nogi… bo jest naprawde, naprawde zle ze mna teraz :(
ja tylko chcialam zaznaczyc na poczatku, ze jestem osobą naprawdę tolerancyjną. mam kilku przyjaciol w środowisku gejowskim. i to wlasnie oni poinformowali mnie o czyms, co zburzylo cale moje dotychczasowe zycie! jeden z nich widział mojego meza w klubie gejowskim, a raczej widywał go tam wiele razy, ale nie chciał mi nic mowic… do czasu… podobno jak mój maz tam chodzil, to tylko na piwo i pogadać. on myślał, ze to po prostu dlatego, ze ten klub jest bardzo blisko. dlatego mi nic nie mowili.
ale w piątek, w piątek, cala sytuacja się zmienila. jak krzysiek widział go tam wtdy to mój maz już nie był tylko na piwie… on tam przyszedł z innym mezczyzna… :(
nie musze wam mowic, co czulam jak mi krzysiek o tym powiedział… chociaz inaczej, ja wam nie umiem powiedziec, co ja wtedy czulam. ja nawet nie wiem, co ja czuje teraz. krzysiek zrobil im zdjeica, bo wiedział, ze anwet jemu nie uwierze. i miał racje, jak powiedział, to poczulam tylko, ze on już nie jest moim przyjacielem i ze chce mnie zniszczyc psychicznie. ale jak pokazal zdjęcia…. nie ma watpliwosci… ale te zdjecie, te zdjęcia były straszne podwojnie! moj maz był na nich w objęciach… mojego najlepszego, jedynego prawdziwego, życiowego, najwspanialszego, przynajmniej do tamtego momentu, przyjaciela, dominika!
czuje się podwojnie zdradzona! strasznie oszukana!
ale żeby było jasne. ja nie pisze tego, żebyście mi powiedzialy, co ja mam teraz mezowi czy dominikowi powiedziec, bo ja już wiem, ze ja im nic nie powiem! mamy z mezem 4 letnia maltka angelike. chocbym miala zyc przez cala reszte mojego zycia w takim stanie i w takiem sytuacji, to ja nie mogę jej tego zrobic! zniose wszystko!
pisze, dlatego ze może wy wiecie, jak sobie z tym poradzic, tak w srodku, z sama soba? bo w tej chwili to ja kompletnie sobie nie radze! a jak pisalam, nie mam z kim o tym porozmawiac. a wy tu pisałyście na forum, ze znacie takie sytuacjie. czy jest jakis sposób na to, żeby to ptrzetrwac? sama po prostu nie dam sobie rady! blagam was! pomozcie mi!
Zgłoś |
Poleć znajomemu |Powiadamiaj mnie
|Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Witaj Maria!
To straszne, co piszesz. Twój mąż musi nie mieć serca, żeby własnej żonie taką krzywdę wyrządzić:( Zdrada to strasznie bolesna sprawa! A jeszcze sytuacja podwójnej zdrady, bo przecież nie wiedziałaś, że jest gejem. Naprawdę bardzo mi przykro
Ale uważam, że zdecydowanie powinnaś znaleźć odpowiedni moment, żeby z nim porozmawiać o tym. Musisz mu powiedzieć, że wiesz. Przecież nie możesz tego w sobie tłamsić całe życie! Wiem, że chcesz chronić córkę, ale tak jej nie ochronisz! Nie może się wychowywać w kłamstwie. W sytuacji, gdy między rodzicami wisi taka tajemnica!
A jak wam się układało, tak ogólnie? Może da się to jeszcze jakoś naprawić? Może jeszcze nie wszystko stracone?
Powiedz, a Twój mąż wiedział, że się przyjaźnisz z Dominikiem? I czy Dominik wiedział, że to Twój mąż? Przepraszam, że zadaję takie pytania, ale to mogłoby trochę rozjaśnić sytuację.
Pozdrawiam Cię serdecznie!

Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
A to ty się dziewczyno w ogole nie zorientowałaś, ze twój maz to woli chłopców od ciebie, co? No nie mów mi, że tak wam się super układało, że kompletnie żeś podejrzeń rzadnych nie miała, co? Co, że niby w lóżku wam było tak, jak dawniej, co? A może wy po prostu razem nie śpicie już, co?

Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
nie, moj maz nie mogl raczej wiedziec, ze przyjaznie się z domnikiem. poznali sie chyba na kinderbalu około 4 miesiecy tamu. nasze dzieci chodza razem do przedszkola. moj maz, z tego co pamietam, jedynie sie mu przedstawil. nie wiem, czy oni wtedy nawet rozmawiali ze sobą. ja z dominikiem znamy sie z rady rodzicow. ale zaprzyjaźnilismy sie niedawno, wlasnie mniej wiecej 4 miesiace temu. ale czas przeciez nie jest istotny. po prostu on od razu mnie rozumial tak, jakbysmy sie znali od zawsze. moj maz o tym nie wiedzial. on nie wypytuje mnie raczej o takie rzeczy. pozno wraca do domu, zmeczony, wiec po prostu nie ma juz sily, a ja tez go nie chce zamęczać tym, co mi sie przytrafilo w ciagu dnia.
w ogole nie przyszlo mi to do glowy, ze moj maz moglby… być gejem. teraz tez nie jestem tego taka pewna. moze on nie jest gejem, może to tylko taki eksperyment, pojedyncza proba. moj maz mial już wczesniej romans, ale to nic nie znaczylo. to byl krociutki epizod na wyjezdzie sluzbowym. on potem przepraszal mnie i przyrzekal, ze to sie już nigdy nie powtorzy, ze byl pijany i ze nie wiedzial, co robi. mowil, ze rodzina dla niego jest najwazniejsza. nie widzialam powodu, zeby mu nei wierzyc. przeciez nie oklamalby mnie tak w zywe oczy. tak się zastanawiam, moze ja zbyt pochopnie go osadzam… moze ma jakies wytlumaczenie… ale przeciez nie moge tego sprawdzic… przeciez nie moge mu nic powiedziec!
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 

Pani Mario!

Mimo tych zdjęć zastanawiam się mimo wszystko, czy to jest pewna informacja. Czasem wygłupy sfotografowane, wyglądają jak coś poważnego. Kolega bardzo się postarał, aby dostarczyć Pani dowody. Pani Mario pisze Pani, że chce przetrwać i mimo wszystko wytrwać- nic nie mówią mężowi. Stawia się Pani przed bardzo trudnym zadaniem, ponieważ nie daje Pani szansy, nawet najmniejszej, na próbę wyjaśnienia tej sytuacji mężowi. Ponadto sytuacja w jakiej się Pani znalazła można określić jako szok, wstrząs psychiczny i bardzo trudno będzie Pani funkcjonować tak jak wcześniej. Mąż zorientuje się, że jest coś nie tak. Będzie się zastanawiał co się dzieje. Z listu wynika, że chce Pani jakoś sobie ulżyć. Proszę rozmawiać o tym jak najwięcej, mówić o tym co Pani czuje w związku z tą sytuacją. Przyjdzie czas, że zobaczy to Pani z pewnego dystansu i wtedy będzie Pani gotowa na dalsze kroki-choćby na rozmowę z mężem.Serdecznie pozdrawiam i życzę dużo siły. Beata Ciejka- psychoterapeuta
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Dziewczyno, weź Ty się ogarnij! Nie jest Cię w stanie okłamać? Przecież już raz bezczelnie Cię zdradził z jakąś lalą! I Ty mu jeszcze byłaś w stanie zaufać? Po paru miłych słówkach bezgranicznie mu ufałaś?
A tak w ogóle, ja kompletnie Cię nie rozumiem! Jak to nie powiesz mężowi? Jak Ty to sobie wyobrażasz? Będziecie tak sobie żyć dalej w pięknej sielance? Z mężem gejem, który Cię oszukuje i zdradza? Myślisz, że to jest rzeczywiście najlepsze dla dziecka?
Może ty po prostu jeszcze w szoku jesteś i nie możesz racjonalnie myśleć?
Ja proponuję wizytę u psychologa, jeżeli nie masz z kim porozmawiać. Może to rozjaśni Ci sytuację.
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
wiesz, powaznie myslalam nad pojsciem do psychologa, ale jak tak sie rozgladalam, to to strasznie duzo kosztuje. ja nie pracuje, nie mam swoich pieniedzy. musialabym oklamac meza, na co biore pieniadze  a ja chyba nie potrafie.
ja rozumiem twoj punkt widzenia, ale widzisz, ja musze myslec o dziecku. boje sie, ze jak powiem mezowi, ze wiem o jego tajemnicy, to on mnie zostawi! to on nas zostawi
a mala tak go kocha  ty nie widzialas nigdy jej usmiechu, jak tata wraca z pracy! to wspanialy widok, jak mu sie przyczepia do nogawki spodni i tak sobie chodza po mieszkaniu. angelka az piszczy z radosci!
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
tak sobie czytam, co wy tu piszecie, no i powiem tak: rzeczywiścei sytuacja nie do pozazdroszczenia; strasznie mi przykro, maria, ale też uważam, że powinnaś wziąć się w garść i się po prostu rozwieść;
ale tak ciekawi mnie prócz tego ten twój przyjaciel; od dawna ty go znasz?
bo jak dla mnie to on cie wykorzystał, z pełną premedytacją! a przynajmniej tak to wyglada z mojej perspektywy;
no bo czy to nie jest dziwne, ze po tej imprezie ten facet tak nagle się z toba tak mocno zaprzyjaźnił?
nie wypytywał cię może o to, co twój mąż lubi najbardziej?
strasznie mi to nie gra
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
nie zawsze jest wyjscie. jest wiele powodow, dla których podjelam swoja decyzje. najwazniejsze jest dziecko. dla niego zrobie wszystko. poza tym nie mam pracy i nie wiem, jak bym miala sobie z tym poradzic. gdy zaszlam w ciaze rzucialam studia. znam realia rynku, trudno będzie o dobra prace.
a rodzina… moja rodzina jest bardzo konserwatywna. mieszkaja na wsi, wszyscy sie tam znaja. jakbym im o tym powiedziala, to by nie chcieli juz pewnie ze mna rozmawiac. moja mama nigdy nie lubila mojego meza, bo twierdziala, ze to przez niego rzucialam studia i zmarnowałam sobie zycia. ja tego nigdy tak nie odbierałam. poza tym ja go chyba nadal kocham…
mgl, mocno mnie zastanowilo to, co napisalas… tak logicznie, to to się zgadza, ale ja nadal nie wierzę,, ze on mogl mi to zrobic! ze mogl się ze mna zaprzyjaznic z powodu mojego meza… tak wspaniale mi sie z nim rozmawialo! rzeczywiscie, rozmawialismy o moim mezu, ale to dlatego, ze on byl jedna z niewielu osob, która chciala sluchac o moich problemach rodzinnych i zawsze mial jakas cudowna rade… rzeczywiscie zaprzyjaźniliśmy sie chyba dopiero po tym przyjeciu, ale w sumie znalismy sie przeciez wczesniej. to sie nie da tak powiedziec, kiedy narodzila sie miedzy nami taka wiez. ja oczywiscie czuje sie przez niego oszukana i zdradzona, ale nie chce nawet myslec, ze to wszystko, co bylo, to bylo z premedytacja:(
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
ej, maryśka, czy ty naprawdę nie widzisz, że ten twój kochany mąż cię terroryzuje?
co my tu mamy? średniowiecze? żeby kobieta rzucała całe swoje życie dla faceta, który potem bezkarnie ją zdradza, a ona z uśmiechem następnego dnia mu gotuje obiadek; potem ten facet, zamiast przez rok codziennie przynosić jej do domu bukiet róż, codziennie wieczorem wychodzi sobie do klubu podrywać facetów?!
sory, ale dla mnie to jest groteska.
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
tak właśnie pomyślałam..a właściwie mysle non stop

jeżeli masz choć odrobinę poczucia własnej wartości, to go rzuć, choćby nie wiem, jak trudne by to miało być;
jeżeli naprawdę nie możesz liczyć na rodzinę, to może chociaż na tych przyjaciół, którzy pozostali ci jednak wierni;
zresztą ,w ogóle nie napisałaś, co ten cały krzysiek na to? nie wierzę, żeby nie mówił ci tego, co my;
a co do przyjaciela- zdrajcy: może i nie chcesz tego widzieć, ale tak to wygląda; facet owinął cię sobie wokół palca. sory, ale chyba taka jest prawda;
ale nie przejmuj się, to nie twoja wina, to pewnie jakiś manipulant; jest taki typ człowieka, który każdego jest w stanie namówić do tego, żeby mu opowiedział wszystkie swoje tajemnice;
ciężko się przed takimi ludźmi ustrzec, bo są strasznie sprytni i potrafią całe życie grać lepiej, niż niejeden nasz serialowy aktor;
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
A ja uważam, że powinna z nim zostać. Z mezem. Jeżeli rozmowa o tym spowoduje rozpad związku, to rzeczywiscie niech nie mowi. Po co niszczyc zycie swoje i dziecka. Trudno, jakoś to będzie, jakoś to przeboleje. Może niech się bardziej postara, żeby mąż już nie potrzebował nikogo innego prócz niej. Ale ja się zgadzam. Nie mów mu. Tak będzie lepiej. Może mu przejdzie pociąg do facetów, jak bardziej zainteresuje się tobą. Może to było tak, że ten feralny przyjaciel go zwiódł na złą drogę. Może ten mąż nie chciał. Daj mu szansę.
I widzę, że nie tylko tu toczy się o tym dyskusja... http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=81563949&v=2&s=0
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Nie wierzę, że ktoś mógł taką bzdurę napisać! Przejdzie mu pociąg do facetów? Z jakiej Ty jesteś planety! Zresztą to ona ma się o niego starać? To on powinien ją teraz po stopach całować i błagać o przebaczenie. A i tak nie powinna się zgodzić.

Widzę, że wiadomość poszła w świat.
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
ja wiem, ze wy mnie nie szanujecie z uwagi na moje decyzje. wiem, jak sie zyje w warszawie, mieszkam tu juz pare lat: ludzie sie soba nudza i rozstaja, nie patrzac na dziecko i innych w kolo. ja zostalam inaczej wychowana i tego nie zmienicie.
ale chac nie chac wyszlo na wasze… porozmawiałam z krzysiem, tym, co robil zdjecia. wydawalo mi sie, ze to juz chyba ostatnia osoba na tym swiecie, której moge zaufac. okazuje sie, ze sie myliłam. on tez mnie zdradzil. po naszej rozmowie wygarnal wszystko mojemu mezowi, mimo ze obeical mi, ze tego nie zrobi. i stalo sie tak, jak wam mowilam, ze sie stanie… wieczorem maz spakowal walizki i sie wyprowadzil!
nie mam juz ani jednego przyjaciela, nie mam meza i nie mam rodziny… zostalam sama z dzieckiem… nie wiem nawet, co mam powiedizec…
wlasnie wchodze na tego linka
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
w głowie mi się nie mieści, że można zrobić coś takiego
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Droga Mario,

przyjaźni ie zawiera sie w 4 miesiace...bo na przyjaźń potrzeba czasu i doświadczeń.
Związek i małżeństwo to nie niewolnictwo i zgoda na wszystko, to partnerstwo i wspieranie się.
I w przyjaźni i w Twoim małżeństwie nie ma tych podstawowych rzeczy.
Jest fikcja i Twój strach.
Teraz będzie to trudne, ale koniecznie zatsanów się nad tym jak żyć by w przyszłości nie uzależnic się od nikogo. By być samodzielną.
Teraz podaj męża o alimenty i zadbaj o Wasze bezpieczeństwo finansowe.
Posiadanie bylejakich spodni za męża i ojca który ucieka do innego faceta nie jest szczytem marzeń żadnej kobiety i zadnej córki.
Przemysl to.

Pozdrawiam.
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Mario za micooną, wspieram Ciebie na tyle ile tylko mogę przez Internet, ale może ona ma rację, że należy być ostrożniejszym?
Maria, rozumiem, że jest to teraz dla Ciebie sytuacja bez wyjścia, ale jeżeli mąż zostawił Ciebie tak od razu, bez rozmowy, bez próby naprawy waszego małżeństwa, to oznacza, że i tak by was zostawił, prędzej czy później.
Myślę, że jednak powinnaś się zwrócić o pomoc do rodziny. Nie chcę Ci nic sugerować, ale może nie mów wszystkiego. Nie musisz mówić, że Twój mąż jest gejem, jeżeli wiesz, że nie są w stanie tego zaakceptować. Spróbuj. Jestem pewna, że w takiej sytuacji będziesz mogła na nich liczyć.
Micoona znasz się na sprawach związanych z finansami, a konkretnie o alimenty?
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Nie martw się, niedługo będzie rozwód z orzeczeniem o winie, to sobie finansowo pewnie poradzisz, skoro z niego taki pracoholik. A na teraz to na garnuszek do mamusi.
Dobrze, że odszedł. Nie wolno mieszkać pod jednym dachem z człowiekiem, który Cię nie szanuje, bo w końcu sama być już zupełnie przestała szanować siebie.

Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
zamieszkałam u rodzicow. zgodzili sie. ale musialam obiecac, ze sasiadom bede mowic, ze przyjechalam tu na wakacje. i do tego oni ani slowa nie chca słyszec o rozwodzie.
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Witam! Pani Mario sytuacja niewątpliwie bardzo trudna ale musi Pani dać radę dla siebie i córki! Z czasem na pewno wszystko powoli się ułoży. Z tego co Pani pisze to nie doszło między Panią, a mężem do rozmowy tylko on spakował walizkę i wyszedł, a Pani teraz jest u rodziców. Myślę, że prędzej czy później będzie musiało dojść między Państwem do rozmowy, gdyż będziecie musieli ustalić co dalej z Waszym małżeństwem, jeżeli podejmiecie decyzje o rozwodzie - to napewno będzie musieli ustalić jak będą wyglądały kontakty męża z córką, w jaki sposób Was zabezpieczy - mam na myśli mieszkanie, wysokość alimentów. Jeżeli będzie Pani się obawiać, że taka rozmowa może być za trudna, to warto skorzystać z takiej formy pomocy jaką jest mediacja rodzinna. Podczas wspólnych sesji mediator pomoże ustalić Wam wspólne i zarazem problematyczny kwestie (w Warszawie jest wiele miejsc, gdzie można skorzystać z takiej pomocy). Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo siły na najbliższy czas Agnieszka Gotkiewicz pedagog, psycholog
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
poprzednia
1
2 następna pozycji na stronie