13 grudnia 2011
Jak dotąd moje piersi zachowywały się książkowo. Przez I trymestr bolały mnie okrutnie, a wraz z rozpoczęciem II trymestru ból właściwie zniknął, piersi są pełne i pojawiła się siatka żyłek widocznych spod skóry. Martwią mnie jednak moje sutki, które mam wrażenie porozpękały się na takie drobne kwadraciki. Nie wiem jak to do końca opisać. Nie wydziela się z nich żadna wydzielina. Ale są mocno wrażliwe na dotyk, a nawet pobolewają szczególnie po pieszczotach męża.
Czy te drobne pęknięcia i taka drażliwość jest normalna?
Czy te drobne pęknięcia i taka drażliwość jest normalna?
