03 listopada 2010
Cześć Asiu, ja wcale sie nie nakręcam...yeah,rozczarowanie to miałam miesiąc temu jak sie starałam a test był negatyvny,a teraz to pełen luzik...
Jak się nie uda, to trudno, spróbujemy za miesiąc...przeciez kiedyś w końcu zajdziemy,hehee
W tamtym m-cu też sobie powiedziałam stop,koniec z testami,śluzem i mierzeniem temperatury....a to jednak wraca do nas jak bumerang...znowu sprawdzamy to wszystko!!! Z tobą bedzie tak samo,bo jeśli wytyczamy sobie cel to darzymy do niego,prawda???
Przyznam, że czekam jak na igłach co z tego wyszło...oby pozytywnie!też chcemy dziewczynkę ;-)
Pozdrawiam i czekamy abyś dołączyła do nas...oczekujących na 2 kreskę ;-)