Kontakty z dzieckiem 3 tematów 39 wpisów
Wątek: Moja córka nie chce mieć ze mną kontaktu.
Odpowiedzi: (14)
Witam wszystkich. Mam bardzo poważny problem.
W zeszłym roku rozwiodłem się z żoną( po 12latach małżeństwa), mamy córeczkę. Sąd (jak to zazwyczaj bywa) opiekę przyznał mojej żonie, natomiast ja formalnie mam się spotykać z Marta w co drugi weekend miesiąca. Oczywiście jest to co najmniej nie zdrowy wyrok, uważam że dziecko powinno mieć stały kontakt z obojgiem rodziców, a na pewno nie ograniczający się do w sumie 4dni w miesiącu.
Ku mojemu zdziwieniu nie to okazało się największym problemem. W pierwszym miesiącu widywałem się z Martą co tydzień. Niestety w pewnym momencie, córka zmieniła nastawienie do mnie. Całą winę rozbicia naszej rodziny zrzuciła na mnie.. W tej chwili moja 12-letnia córka nie chce utrzymywać ze mną żadnego kontaktu. Nie wiem co w takiej sytuacji zrobić. Psycholog? Ale na jakiej zasadzie? To chyba dla mnie jest rozwiązanie, a nie dla niej.
Podejrzewam, że moja córka i ja padliśmy ofiarą mojej teściowej- która nigdy nie była moim sprzymierzeńcem. Nie sądzę, żeby moja zona była zdolna do knucia jakiego kolwiek spisku przeciwko mnie. Szanuje ją. Wiem że dla niej najważniejsze jest dobro Marty, a nie demonstracja żalu i mściwość wobec mnie. Niestety pewne jest też, że nawet ona jest pod silnym wpływem swojej matki.W tej chwili mieszkają razem a ta>>>> najchętniej widziałaby mnie w ‘tonącego’ w rynsztoku. Co radzicie, ja walcze, nie trace nadziei, ale mała w życiu ze mną tak nie rozmawiała. Z każdym dniem jest coraz gorzej, oddalamy się od siebie.Później odbudowanie tego będzie jeszcze trudniejsze.
Zgłoś |
Poleć znajomemu |Powiadamiaj mnie
|Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Panie Robercie, sytuacja jest niewątpliwie trudna! Oczywiście bardzo nie korzystne jest gdy rodzice bądź dziadkowie próbują swoją złość w tych okolicznościach na Pana, odegrać przez dziecko. Bo przecież rozwodzą się rodzice, a nie dzieci. Natomiast dziecko ma prawo i potrzebę mieć nadal mamę i tatę, nawet jak już nie mieszkają razem.
Myślę, że mimo niechęci córki do spotkań nadal powinien Pan przychodzić w wyznaczone dni, nawet jeśli ona oznajmi że nie chce z Panem spędzać tego czasu. Każde Pana przybycie jest dowodem, iż jest ważna i chce Pan z nią być. Ja wiem że to jest bardzo trudne ale jeśli Pan zaprzestanie przychodzenia w wyznaczone dni, to wtedy babcia zinterpretuje to wnuczce w taki sposób, że tacie na Tobie nie zależy i dlatego nie przyjeżdza.
Mógłby Pan spróbować również poprosić byłą żoną, by zachęciła córkę do kontaktu z tatą. Wierzę, że z czasem córka przekona się, że tacie na niej zależy i będzie chętnie uczestniczyć w spotkaniach.
Serdecznie pozdrawiam i życzę dużo siły:) Agnieszka Gotkiewicz pedagog, psycholog
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Wszystko to wina wrednej teściowej, która marzy żeby pana zdeptać- to jest jej cel i choćby po trupach to go osiągnie! Wszystko fajnie, zdarzają się takie kobiety, ale w 90% to kwestia mitu! Wiem coś na ten temat, bo sama pochodzę z rozbitej rodziny i potrafie spojzeć na sprawę od drugiej strony barykady. Szanowny Panie, czy chociaż raz zastanowił sie Pan nad tym czy sam nie popełnił gdzieś błędu?
Po pierwsze zacznijmy od tego (w prawdzie dosyć prywatnego,ale zapewne wyjściowego pytania) co było przyczyna państwa rozwodu?W jakich okolicznościach on przebiegał i co w tym czasie działo się z pana córeczką?
Powiem panu, że ja rozumiem pańską córkę, bo sama (z własnej woli) po rozstaniu rodziców nie chciałam sie widywać z ojcem.Z kilku poważnych przyczyn, których wolałabym nie ujawniać.Po 5latach mi przeszło, tzn stwierdziłam że chce iec z nim kontakt, ale to nie znaczy że zapomniałam.W kazdym razie do dziś tata jest przekonany o tym, że moja babcia robila mi wode z mzgu- mimo ze wielokrotnie sie z nim o to kłociłam i zaznaczałam, że była to moja samodzielna decyzja to On twierdzi ze i tak przeciez bym sie nie przyznała.Kiedyś nawet stwierdził że babcia jest czarownicą- ma magiczną moc i rzuca uroki na ludzi(to tak dla rozluźnienia atmosfery:)ale prawda). Mam nadzieje że państwo nie mają wątpliwości, co do szczerości mojej wypowiedzi- BABCIA NIGDY ZŁEGO SŁOWA NA TATE NIE POWIEDZIAŁA, no może raz czy dwa, ale napewno nie nastawiała.
Reasumując- prosze się najpierw upewnić czy wszysko jest z pańskiej strony ok, dopiero potem oskarzac.
Pozdrawiam
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Niestety czasem tak bywa,że po rozstaniu rodziców dziecko może się trochę zagubić, może łatwo ulec jakiemuś wpływowi,może obarczać winą. Myślę,że absolutnie nie powinien Pan się zniechęcać i nadal kontynuować wizyty i inne działania, które świadczą o tym,że troszczy się Pan o dziecko-nie może się Pan łatwo poddać. Proponowałabym szczerą rozmowę z córką, niech powie co Jej leży na duszy, może wspólnie dojdziecie do porozumienia. Jeśli ma Pan dobry kontakt z byłą żoną to może warto i z Nią przedyskutować temat, zapewne ona jest najbliżej z dzieckiem, więc myślę, że mogłaby poruszyć tą sprawę.

Pozdrawiam serdecznie
Magdalena Likas-położna, doradca laktacyjny
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
No cóż mam doświadczenie w tym kierunku. Nie masz na to wpływu. tak naprawdę nie tylko teściowa ale przede wszystkim matka kieruje twoją córką jej żal jej poczucie straty przelewa się na córkę i ona będzie karać ciebie za ten stan rzeczy a im bardziej będziesz się starał tym bardziej będzie cię karać bo będzie wiedzieć że ciebie to boli. Niestety smutna prawda jest taka że nic nie możesz zrobić możesz tylko czekać na taki moment w życiu twojego dziecka prawdopodobnie jakiś bardzo drastyczny w którym okażesz się pomocny i tylko wtedy zdobedziesz jej zaufanie. A więc moja rada bądź cierpliwy i czekaj. Nie obrażaj się na to co mówi to tylko dziecko a to co mówi to słowa matki i babci poprostu czekaj i utrzymuj kontak mimo wszystko może za 2 może za 10 lat a może nigdy ale zawsze trzeba mieć nadzieję na kontakt. Najważniejsze że gdy podjąłęś decyzje o zmianie życia musisz ją podtrzymać i nie dać się zwariować a będzie dobrze.
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Panie Robercie, to częsty problem, kiedy to dziecko, ni stąd, ni zowąd zrywa kontakty z ojcem, któremu sąd wyznaczył kilkanaście godzin w miesiącu na kontakty. Tym samym został Pan wyrugowany z wpływu na wychowanie dziecka i przekazanie mu tego, do czego ojciec jest zobowiązany w życiu dziecka. Staramy się w Centrum Praw Ojca i Dziecka niwelować tego typu problemy. Wypowiedzi moich Przedmówczyń świadczą o tym,że problem ten jest znany kobietom, mamom, ale przejmują się tym tylko dobre mamy i mądre kobiety, które uważają,że jest Pan potrzebny w życiu córki. Jak bardzo? Oj, musiałbym napisać tutaj elaborat. Pragnę jednak zaprosić Pana do biura naszej organizacji, gdzie spróbujemy zaradzić Pana trudnej sytucji i ...ratować Pańską córkę. Nie ma co czekać. Ona ma 12 lat i niebawem odejdzie w świat, a nie chcemy, by stało się to bez udziału Ojca.
Pozdrawiam serdecznie. Ireneusz
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Panie Robercie, uważam że dziecko powinno mieć obojga rodziców. Skoro zdecydowaliście się na małżenstwo i już 12 lat byliście ze sobą, to co wam przyszło do głowy ROZWODZIĆ SIĘ!. Ja jestem wierząca i nie uznaję rozwodów- w sumie świetowałam małzonkowi być z nim i NA DOBRE I NA ZŁE!
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Witam,
mój narzeczony ma ten sam problem z jego 6 letnim synem. Poprzednie wypowiedzi bardzo nam pomogły. Czekać i wiedzieć, że dziecko bbwinia ojca, karze i cieszy się z naszego bólu....

Ja mam 2 teorie na ten temat. Po pierwsze gdy rodzice się rozstają, to prawdopodobnie są bardzo różnymi osobami, więc także ich światy, w których będą wychowywać to dziecko bęą bardzo różne. Jeden z tych świató (zazwyczaj u mamy) będzie bardziej swobodny dla dziecka, a że dziecko nie wie, co dla niego dobre, wybiera swobodę.
Po drugie, jeżeli Matka (która jest ideałem i wzrocem do naśladowania) odepchneła ojca, to dla dziecka musi tutaj być coś na rzeczy. Dziecko wtedy myśli (szczególnie jeżeli matka ma nowego partnera), że także musi odrzucić ojca, musi robić to co mama, aby się mamie podobać, mamę uszczęśliwić, trzymać z mamą, bo już tylko mama została. Tatuś nas zostawił (nawet jeżeli to kobieta odeszła),żeby mamusia mnie także nie zostawiła, muszę ją naśladować.

Ale to tylko teorie. Jest też problem, kiedy matka jest taka zaborcza i przemądrzała, że twierdzi, że przecież to wcale nie jest problem, ona nie będzie dziecka zmuszać, i do psychologa na pewno nie pójdzie, bo nie będzie z dziecka robić wariata. Widocznie ojciec musiał być nie dobry i teraz ma ponosić konsekwencje.

Co wtedy zrobić? Czy można matkę do psychologa zmusić? Czy jest jakiś nakaz?


Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Oczywiście nakazu nie ma. Ale warto popracować nad kontaktem z dzieckiem i nie oszczędzać na tym. Niestety. A jak sytuacja z córką? Zmieniło się coś może?
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
mam taki sam problem syn 7 lat przez 2 miesiace po rozwodzie przychodził do mnie co 2 tydzien i co srode zabierałem go po lekcjach na godzine w tym tygodniu na mikołajki przyjechała moja rodzina z prezentami bardzo sie cieszył był zadowolony po wyjezdzie rodziny prosił mnie zeby mógł byc u mnie na noc w srode i cały miesiac powiedziałem ze mama sie nie zgodzi że to on musi mame po prosić i jakie było moje zdziwienie we wtorek przysłał mi widomosc ze juz nie chce sie ze mna spotykac a jak poszedłem po niego w srode to wręcz był zły ze przyszedłem nic z tego nie rozumiem bardzo zalezy mi na kontaktach z dzieckiem wiem ze tak sam z siebie by tego nie wymyslił co zrobic prosze o pomoc i radę
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Witam! Reakcja Pana synka pewnie jest konsekwencją reakcji mamy, która nieprawdopodobnej skrytykowała pomysł nocowania u taty. Sugerowałabym rozmowę z byłą żoną na temat kontaktów z dzieckiem i myślę, że w przyszłości lepiej byłoby ustalać to czy syn ma spać u Pana, bezpośrednio z nią, a nie przez dziecko. W tej chwili mimo niechęci synka powinien Pan nadal przyjeżdżać w wyznaczone dni, napewno niebawem sytuacja się unormuje. Pozdrawiam serdecznie Agnieszka Gotkiewicz pedagog, psycholog
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
dziękuję za odpowiedz ale syna zabieram co 2 tydzien od piatku po lekcjach do 16 w niedziela syn nocuje u mnie jest to dom w którym mieszkał wczesniej do rozwodu to była zona sie wyprowadziła syn chciał spotykac sie częsciej wiem ze była żona sie nie zgodzi i nie wiem czy oto ma do
mnie pretensje czy nastawienie negatywne matki do mojej rodziny wpłynęło na zachowanie syna wiem jedno ze cierpi i to bardzo powiedział mi w czasie pierwszej wizyty po rozwodzie ,,tatuś jest tyle złości we mnie ze nie mieszkacie razem' boje sie o niego a nie moge nic powiedziec ex /syn ma 7 lat chodzi do 1 klasy/bo kazdą rozmowę dziecko traktuje jako nasz sekret
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Niestety rozwody prowokują takie sytuacje ;/
W bardzo dużej mierze to od rodziców i ich nastawienia do siebie zależy kontakt dziecka z nimi.
Pamiętajmy , że gdy pojawia się problem z dzieckiem np. - dziecko nie chce utrzymać ze mną kontaktu pierwszym najważniejszym krokiem jest rozmowa z matka dziecka i wyjaśnienie przyczyny takiego zachowania. Często uświadomienie problemu drugiej stronie pomaga jeśli oczywiście relacje po rozwodzie pozostały na tyle zdrowe że liczy się nadal dobro dziecka.
Powodzenia ;)

Pozdrawiam
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Witam!
Moj problem jest tez bardzo podobny ,,,,posiadam 8-letnia coreczke z pierwszego zwiazku cztery lata temu rozeszlem sie z zona zona wtedy wyprowadzila sie 400km dalej do innego miasta na poczatku kontakty z corka byly dosc czeste z uwagi na to ze corka uczeszczala wtedy do przedszkola i planowanie czasu na odwiedziny corki u nas nie bylo zalezne od planu szkoly co niestety teraz ma miejsce i widuje corke tylko na wakacje ferie i swieta i sa to odwiedziny raczej trwajace nawet trzy cztery tygodnie .wydaje mi sie ze w tym czesie gdy corka jet u nas mamy wiele przyjemnosci z tego czasu ktory spedzamy wspolnie corka jest zadowolona,,,,,,,musze tez dodac ze obecnie jestem w zwiazku z nowa partnerka z ktora posiadam rowniez corke ktora obecnie ma 6 miesiecy moja partnerka posiada tez syna ktory ma 12 lat z pierwszego malzenstwa ,,ostatni nawet nie chciala wracac do domu twierdzac ze juz dlugo mieszka z mama i teraz chciala by zostac u nas byla wtedy bardzo smutna mowila ze chcala by wiecej czasu spedzac ze swoja siostrzyczka ,,,,,lecz ostatnio gdy dzwonilem do niej byla jakas dziwna nie odpowiedala gdy cos sie jej pytalem mruczala tylko cos niezrozumiale lub nie mowila nic ,,,a po pewnym czasie zadzwonila do mnie moja ex i powiedziala ze corka nie chce tym razem do mnie przyjechac nie podajaxc konkretnego powodu tylko obwiniajac mnie za to ze nie odwiedzam dziecka tak czesto jak robi to jej partner mimo ze corka jest u nas zawsze jak tylko ma wolne i do tej pory zawsze bardzo sie cieszyla ( partner mojej bylej zony posiada tez dziecko z innego zwiazku) ze powinienem wiecej placic mimo ze place tyle ile mam zasadzone sadownie ,,nie wiem jak mam z moja corka rozmawiac ,,,corka ma nie dlugo urodziny miala przyjechac do mnie i dostac prezent czy powinienem go jej wyslac czy czekac az kiedys do mnie bedzie chciala przyjechac ???jak mam sie z tym wszystkim obchodzic badzo kocham corke i chce nadal miec z na bardzo dobry kontakt
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Z tego co piszesz ewidentnie widać tutaj mieszanie Twojej żony. Zmiany w zachowaniu Twojej córki i to, że przecież tak dobrze się u Was czuła a teraz nagle nie chciałaby przyjechać? Wydaje mi się to naciągane...
Może żona jest zazdrosna, o to że córka potrafi spędzać fajnie czas u Ciebie? nie wiem, kobiety bywają różne, a po rozwodzie domyślam się, że jeszcze więcej cech wychodzi... Jeśli chodzi o urodizny córki, to uważam, że powinieneś wysłać prezent. Z jakąś kartką z życzeniami i z tym, że ją zapraszasz i że zawsze jest u Ciebie mile widziana. Niech wie, że o niej pamiętasz. Mimo tego, że teraz Cię nie odwiedza.
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick