25 maja 2007
...a my daliśmy córeczce na imię Carmen - jak w operze. Na drugie dodałem po żonie Ula ... i teraz jest Carmen Ula - jak jej się nie bedzie kiedyś podobało Carmen będzie używać Ula i tyle. Z 3 lata temu mysleliśmy o Julii, Olivii ... ale moda wchłonęła te imiona i już na sali po porodzie były 2 Olivie i połózna mówiła że najpopularniejszym teraz to chyba Julia... Carmen wybraliśmy kilka miesięcy temy tak ok. 6 m-ca ciąży. Uważamy że dla dorosłej kobiety jest to rewelacyjne imię - tajemnicze, intrygujące, zapadające w pamięć. Zaś jako dziecko ...hmm.. narazie jest Karmelek ... i choć ludzie różnie reagują (szczególnie Ci starszej daty) to my uważamy że jest śliczne .. co więcej przemyslane przez nas ;-) i nie sądzimy byśmy skrzywdzili córeczkę ... zresztą co osoba to inny gust ... masa ludzi ma też teraz Zosie i Marysie ... a my chcieliśmy by była wyjątkowa ;)
