Samodzielna mama 11 tematów 133 wpisów
Wątek: Mój synek w szpitalu, co ja mam robić?
Odpowiedzi: (10)
witajcie, mój 4 letni synek dwa dni temu zaczął strasznie narzekać na ostry ból w prawym dole biodrowym i zaczął narzekać na brzuszek. Byłam pewna że może się czymś podtruł ale gdy zaczął wymiotować i dostał wysokiej temperatury od razu pojechaliśmy na ostry dyżur. Oczywiście kolejka niesamowita choć było już dość późno. Od razu lekarz kazał synka zostawić w szpitalu na badaniach z podejrzeniami zapalenia wyrostka robaczkowego. Jest na oddziale chirurgii. Badania krwi, USG i RTG. Niestety prawdopodobnie w najbliższym czasie Kacperek będzie musiał przejść operację. Bardzo przeżywa te wszystkie badania i rozstania ze mną, w zasadzie cała ta sytuacja w około niego jest nerwowa. Prosiłam moją Mamę żeby z nim w dzień posiedziała, ale wtedy jest jeszcze gorzej, Kacperek jest okropnie nerwowy, nie chce mnie puścić. Czasem wydaje mi się że on myśli że chcę go zostawić czy oddać. Jestem załamana. Za każdym razem jak wychodzę od niego strasznie płacze, nie chce mnie puścić. A ja nie wiem co mam robić. Z jednej strony chciałabym siedzieć z nim całą dobę. Z drugiej mam strasznie niepewną pracę i wiem że jak pójdę na zwolnienie czy poproszę o urlop mogę się liczyć ze zwolnieniem. W pracy niestety nikogo nie obchodzi że samotnie wychowuję dziecko i poza tym że jestem dla niego mamą to jeszcze muszę być głową rodziny zarabiającą na dom. A w nocy znowu lekarze nie pozwalają mi przy nim siedzieć. Mogę-ale tylko do 22.00, potem jestem wypraszana. Nie rozciągnę doby do 36 godzin, ale jak tak dalej będzie chyba ja stracę zdrowie, przynajmniej to psychiczne.
Zgłoś |
Poleć znajomemu |Powiadamiaj mnie
|Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
powinnaś zdecydowanie wybrać dziecko. Pracę zawsze znajdziesz, a dziecko masz tylko jedno. Zresztą nie jest pewne że cię zwolnią od razu. A jak to lekarz cię wyprasza? To jakaś kpina chyba jak te ochraniacze na buty w szpitalach
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
co ty gadasz? prace znajdzie bez problemu? gdzie? jako samotnie wychowująca matka? haha a to dobre… chyba świata nie znasz!
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
słoneczko, musisz znaleźć złoty środek, musisz nauczyć się godzić te dwa fakty, to jest ekstremalna sytuacja, szczególnie że sama wychowujesz dziecko. Wiem że to wyrzeczenie, ale porozmawiaj z szefem że może na razie na pół etatu czy coś. Potem będzie lepiej. Może porozmawiaj z psychologiem szpitalnym, myśle ze wiecej jest ludzi z takimi problemami albo porozmawiaj z synkiem, w końcu ma już 4 lata więc chyba rozumie więcej niż ci się wydaje. A twoja mama? Czemu syn jest potem nerwowy? Przecież wszyscy lubią jak Babcia jest blisko. A co do siedzenia w nocy w szpitalu to niestety w wielu miejscach są jeszcze stosowane takie praktyki że dzieci w nocy muszą być same. Nie wiem z czego to wynika ale wielu rodziców się na to skarży. Trzymaj się cieplutko i nie poddawaj się! Mówię ci-dasz radę.
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Chyba zaryzykuje i pójdę porozmawiać z szefem. No trudno. Będzie co ma być. W szpitalu nie ma dyskusji więc nie mam nawet co rozmawiać, mogę tylko pogorszyć sytuacje. Każdy dobrze wie że jak się nie ma znajomości to nic się nie załatwi, a wręcz może być tylko trudniej. A z Mamą-wiecie jak to jest-siedzi z Kacperkiem, ale na tym się kończy. Jestem jej wdzięczna że w ogóle znalazła czas. Ale niestety nie pobawi się z nim. Nie porozmawia. Siedzi sobie tam tylko.
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
hej, kojarzę jak moja przyjaciółka chciała siedzieć z córką w szpitalu to dostała pozwolenie na siedzienie musiala się tylko dostac jakies pisemko od ordynatora, to ty sobie tak gdybasz a może nie będzie problemo żeby dostac pozwolenia żeby caly czas siedziec w szpitalu, ale czy się nie wykończysz, lożka bez dodatkowej opłaty na bank nie dostaniesz,tylko fotel albo taboret
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Europejska Karta Praw Dziecka w Szpitalu
Dzieci powinny być przyjmowane do szpitala tylko wtedy, kiedy leczenie nie może być prowadzone w domu, pod opieką poradni lub na oddziale dziennym.

Powinny mieć prawo do tego, aby cały czas przebywali razem z nimi w szpitalu rodzice lub opiekunowie. Nie powinno być żadnych ograniczeń dla osób odwiedzających - bez względu na wiek dziecka.

Rodzicom należy stwarzać warunki pobytu w szpitalu razem z dzieckiem, należy ich zachęcać i pomagać im w pozostawaniu przy dziecku. Pobyt rodziców nie powinien narażać ich na dodatkowe koszty lub utratę zarobków. Aby mogli oni uczestniczyć w opiece nad dzieckiem, powinni być na bieżąco informowani o sposobie postępowania i zachęcani do aktywnej współpracy.

Dzieci i rodzice powinni mieć prawo do uzyskiwania informacji, a w przypadku dzieci, w sposób odpowiedni do ich wieku i możliwości pojmowania. Należy starać się o łagodzenie i unikanie zbędnych stresów fizycznych i emocjonalnych u dziecka w związku z jego pobytem w szpitalu..

Dzieci i ich rodzice mają prawo współuczestniczyć we wszystkich decyzjach dotyczących leczenia. Każde dziecko powinno być chronione przed zbędnymi zabiegami diagnostycznymi i leczniczymi
Dzieci powinny przebywać razem z innymi dziećmi w podobnym wieku. Nie należy umieszczać dzieci razem z dorosłymi.

Dzieci powinny mieć możliwość zabawy, odpoczynku i nauki odpowiedniej do ich wieku i samopoczucia. Ich otoczenie powinno być tak zaprojektowane, urządzone i wyposażone, aby zaspokajało dziecięce potrzeby.

Przygotowanie i umiejętności personelu muszą zapewniać zaspokajanie potrzeb fizycznych i psychicznych dzieci.

Zespół opiekujący się dzieckiem w szpitalu powinien zapewnić mu ciągłość leczenia.
Dzieci powinny być traktowane z taktem i wyrozumiałością. Ich prawo do intymności powinno być zawsze szanowane.

Więc nie opowiadaj takich bzdur że nie można siedzieć z dzieckiem w szpitalu! Bo nie tyle że można to i trzeba! Dziecko musi mieć kontakt z kimś bliskim. Poza tym lekarze nie widzą chyba jeszcze jednego plusa całej tej sytuacji. Jak rodzic jest w nocy przy dziecku, odciąża lekarzy i pielęgniarki w pracy. Bo czuwa, w razie jakiejś potrzeby dziecka rodzic sam jest w stanie w większości przypadków je zaspokoić. A w razie zagrożenia szybko zaalarmować kogo trzeba. Ale to jeszcze jest zacofanie służby zdrowia i nieznajomość europejskich przepisów.

Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
w pl prawie zapewne funkcjonuje - ale w mentalnosci moze i nie wszedzie...ja jestem sklonna uwierzyc ,ze moga wyrzucac ze szpitala - po co dodatkowi ludzie robiacy tlum skoro tam i tak zawsze jest tloczno.
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Witam.
To smutne,ale rzeczywiście nadal w niektórych placówkach służby zdrowia rodzice muszą upominać się o swoje prawa. Ważne,żeby te prawa znać a cytowana wyżej Europejska Karta Praw Dziecka w Szpitalu jest bardzo pomocna.
Pozdrawiam serdecznie. Monika Gwiazdowska
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Witam! Jestem lekarzem i mam ten komfort, że pracuję w Klinice, w której nie dość, że się pozwala, ale wręcz zachęca rodziców do przebywania cały czas (24h/d!) ze swoimi dziećmi. "Komfort", bo wszyscy wiemy, że dzieci najszybciej zdrowieją, gdy czują się bezpiecznie mając najbliższe osoby tuż obok, a także dlatego, że nam lekarzom dużo łatwiej pracować zbierając informację nt. chorób dzieci od ich rodziców - najczujniejszych obserwatorów swoich małych, chorych pociech. Niestety nie wszystkie Kliniki w naszym szpitalu mają ten komfort, z powodu złych rozwiązań architektonicznych, które uniemożliwiają pomieszczenie rodziców na salach dzieci w nocy. I bardzo tego żałuję, zarówno jako lekarz, jak i matka. Pozdrawiam
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick
 
Witam,
Napewno nie jest nam łatwo, kiedy dziecko choruje i trafia do szpitala, ale najlepiej jeśli w takich momentach będzie miało nasze wsparcie. Warto więc może zachęcić je do wspólnej zabawy. np. takiej która nie wymaga wysiłku jeśli nie jest to wskazane, może być to rysowanie, kolorowanie, warto też przynieść do szpitala jakąś ulubioną zabawkę dziecka.

Pozdrawiam i życzę zdrowia,
Elżbieta Witkowska
Zgłoś |Cytuj |Odpowiedz
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta

zamknij
Dodaj wpis na forum
Post:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick:
 
Zamknij

Dziękujemy za dodanie nowego posta z cytatem

zamknij
Cytuj
Możesz pisać pomiędzy wierszami cytatu, lub usunąć partie których nie chcesz cytować
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
 
Nick