E2- 23,46 pg/ml ( 23-145 pg/ml)
PRL- 1075 uIU/ml (127-637 ulU/ml)
LH- 8,46 mIU/ml (2,0-15,0 mIU/ml)
FSH- 5,08 mIU/ml (3,0-20,0 mIU/ml)
Najbardziej oczywiście martwi mnie ta prolaktyna... choć oczywiście weszłam od razu w internet i znalazłam gdzieś, że jej wzrost może powodować miesiączka, a ja jestem w 3 dniu...z kolei w laboratorium powiedziała mi że prolaktyne można badać w każdym dniu cyklu, tyle że na czczo, jak to w końcu jest? Do lekarza jestem umówiona za 2 tygodnie...
Dodam, że ponad 2 lata staram się o dziecko, miałam w tym czasie 2 ciąże pozamaciczne... Czy tą prolaktynę da się zbić lekami i wtedy łatwiej będzie zajść? Czy ciężko ją obniżyć i szanse są małe?:( Dodam, że owulacja raczej u mnie występuje, tyle że raczej późno, domyślam się tego z obserwacji (śluz, wzrost temperatury trwający dwa tygodnie)... Często przed okresem bolą mnie piersi (czasami już tuż po owulacji) i ból ten znika dopiero w 3-4 dniu cyklu... Poza tym jeszcze ten stosunek LH do FSH, wyczytałam, że nie powinien przekraczać 1,5, u mnie wynosi 1,67. Proszę o jakąś interpretację bo lekarz dopiero za 2 tygodnie:( Jest jakaś szansa na obniżenie tej prolaktyny?
Acha, i dodam, że w porzednim cyklu brałam olej lniany na płodny śluz, ale chyba nie miał on wpływu na wyniki? Proszę o poradę i próbę interpretacji...
