13 września 2008
To chore!!!! i upokarzające,aby 75% ginekologów w tym kraju stanowili faceci.Kto na to pozwala?Czy nikt tego nie kontroluje?O jakiej intymności tu mówimy?
.Oddziały ginekologiczne i położnicze pełne są facetów,co już z założenia jest chore i nienormalne ,bo pacjentkami jesteśmy tam tylko i wyłącznie my,czyli kobiety.Przecież na innych specjalizacjach(np.dermatologii i wenerologii)proporcje są zupełnie inne.Ja niestety podczas porodu miałam "przyjemność"być badaną przez pana doktora,a przy drugim porodzie zszywał mnie też facet).Większego upokorzenia w życiu nie przeżyłam,ale cóż mogłam zrobić?Było to już kilka ładnych lat temu,i wtedy nie wiedziałam,że mam prawo(w państwowym szpitalu odmówić i poprosić o wykonanie badania czy zabiegu przez kobietę).No ,ale cóż!
Mimo upływu lat,do dziś wspominam te wydarzenia i czuję się trochę jak po gwałcie.
A tak swoją drogą ,to wiele Z nas-was jest sama sobie winna.Chodzicie do lekarzy mężczyzn,jako pierwsze kryterium podając delikatność(wiele razy czytałam takie wypowiedzi na forum),co same w sobie jest już śmieszne,aby to był parametr doboru lekarza,a nie np.wiedza.A później narzekacie,że przy waszym badaniu było 4-5 studentów.Ktoś musi zrobić wreszcie z tym porządek,bo prawa do intymności i godności w polskich szpitalach pozostawiają jeszcze wiele do życzenia.
.Oddziały ginekologiczne i położnicze pełne są facetów,co już z założenia jest chore i nienormalne ,bo pacjentkami jesteśmy tam tylko i wyłącznie my,czyli kobiety.Przecież na innych specjalizacjach(np.dermatologii i wenerologii)proporcje są zupełnie inne.Ja niestety podczas porodu miałam "przyjemność"być badaną przez pana doktora,a przy drugim porodzie zszywał mnie też facet).Większego upokorzenia w życiu nie przeżyłam,ale cóż mogłam zrobić?Było to już kilka ładnych lat temu,i wtedy nie wiedziałam,że mam prawo(w państwowym szpitalu odmówić i poprosić o wykonanie badania czy zabiegu przez kobietę).No ,ale cóż!
Mimo upływu lat,do dziś wspominam te wydarzenia i czuję się trochę jak po gwałcie.
A tak swoją drogą ,to wiele Z nas-was jest sama sobie winna.Chodzicie do lekarzy mężczyzn,jako pierwsze kryterium podając delikatność(wiele razy czytałam takie wypowiedzi na forum),co same w sobie jest już śmieszne,aby to był parametr doboru lekarza,a nie np.wiedza.A później narzekacie,że przy waszym badaniu było 4-5 studentów.Ktoś musi zrobić wreszcie z tym porządek,bo prawa do intymności i godności w polskich szpitalach pozostawiają jeszcze wiele do życzenia.
