17 października 2011
Witam serdecznie,
Jestem w 10tc i od wczoraj wieczorem pobolewa mnie mięsień lewego uda, tak jakbym miała zakwasy. Cały wczorajszy dzień wszystko było dobrze, wieczorem poszłam do kościoła i wracając poczułam ten ból. Dzisiaj rano miałam wrażenie, że ból jest mniejszy, ale poszłam do przychodni i wracając znów mnie mocniej bolało. Jak jestem w domu, siedzę, leżę czy po woli chodzę to mnie nie boli. Dopiero jak przyspieszę. Mam też takie wrażenie, że ból zwiększa się, gdy wychodzę na zimno, a w domu, w cieple się stopniowo zmniejsza.
Mam pytanie - czym ten ból może być spowodowany? Czy jest to coś czym powinnam się niepokoić? I jak sobie z tym poradzić? Pić więcej wody? Zrobić ciepły kompres?
Będę wdzięczna za poradę.
Jestem w 10tc i od wczoraj wieczorem pobolewa mnie mięsień lewego uda, tak jakbym miała zakwasy. Cały wczorajszy dzień wszystko było dobrze, wieczorem poszłam do kościoła i wracając poczułam ten ból. Dzisiaj rano miałam wrażenie, że ból jest mniejszy, ale poszłam do przychodni i wracając znów mnie mocniej bolało. Jak jestem w domu, siedzę, leżę czy po woli chodzę to mnie nie boli. Dopiero jak przyspieszę. Mam też takie wrażenie, że ból zwiększa się, gdy wychodzę na zimno, a w domu, w cieple się stopniowo zmniejsza.
Mam pytanie - czym ten ból może być spowodowany? Czy jest to coś czym powinnam się niepokoić? I jak sobie z tym poradzić? Pić więcej wody? Zrobić ciepły kompres?
Będę wdzięczna za poradę.
