15 stycznia 2008
opowiem historie mojego zycia .place alimenty w wysokosci 250zl miesiecznie ,dziecko moje ma 7 lat .matki dziecka tak wogle to nieznam .nieutrzymuje kontaktu kilka razy sie spotkalismy ostatnio i naprawde ja niemam oczym z nia rozmawiac,dlatego jestem w anglii bo 250zl w polsce to kosmos.jak zarabiasz 1200 minus paliwo do pracy ha i jedzenie a niedaj boze samochod sie zepsuje. spotykam w anglii matki samotnie wychowujace dzieci oczywiscie dzieci w polsce z babcia matki tutaj "korzystaja z zycia "co najgorsze scigaja ojcow swoich dzieci komornikami a nawet wsadzaja ich do wiezienia.Prawo stoi po stronie matki rozumiem.Ja czuje sie z tym strasznie ze mozna mnie wsadzic do wiezienia ,boje sie tego.chociaz jestem normalnym czlowiekiem,i chce zyc jak czlowiek????? bardzo trudno niewidujac dziecka a placa alimenty .kontakt z matka dziecka uwazam za bez sensu kompletnie nadajemy na roznych falach. prosze o kontakt z instytucja ktora pomaga ojcom placacym alimenty.dziekuje
